CLASSIC UNIVERSE CYCLONUS WITH NIGHTSTICK


Przynależność: Decepticon
Transformacja: Futurystyczny statek kosmiczny
Klasa: Deluxe
Rok wydania: 2008
Producent: Hasbro


TRYB POJAZDU

Jedna z najbardziej pożądanych figurek tego sezonu... Universe 2.0 Cyclonus, w dodatku w wersji targetmaster, a więc z transformującym się w broń partnerem Nightstick'em. Miałem wprawdzie sprawić sobie wersję Henkei ale niestety Smyk nie prowadzi ich sprzedaży. No cóż, będzie trzeba rozejrzeć się po ebay'u, a tymczasem wracamy do naszego Cyclonusa wyprodukowanego przez Hasbro.

Jedną z najbardziej poruszającą wszystkich kwestią jest kolor nowego Cyclonusa. No cóż, każdy sam musi zdecydować czy ta wersja kolorystyczna mu odpowiada czy też nie. Ze swojej strony powiem tylko tyle, że ów granatowy kolor, granatowym nie jest. Naprawdę. Cyclonus jest bowiem mocno... śliwkowy! Dojrzała śliwka węgierka. :)

Widok na coś co ma imitować jego silniki. Wygląd to cokolwiek dziwnie.

A tutaj mamy największą bolączkę nowego Cyclonusa w trybie statku kosmicznego. Jak zauważacie zapewne Cyclonus cierpi z powodu znacznych przerw w konstrukcji. Nie jest to żadna zwarta masa. Prześwity pomiędzy poszczególnymi elementami są naprawdę spore.

 

Co nie zmienia oczywiście faktu, że wciąż prezentuje się znakomicie w alt modzie. Wręcz idealnie oddaje swój oryginalny, serialowy wygląd.

Tak samo jak w przypadku zabawki z 1986 tak i ten Cyclonus ma wszystko na wierzchu kiedy tylko go odwrócimy na drugą stronę. Widać wyraźnie nogi, głowę, że o korpusie nie wspomnę.

 

Tak jak w G1. Nightstick w trybie broni może podróżować na Cyclonusie. Tuż za kabiną znajduje się specjalny otwór, dzięki któremu Nightstick będzie się trzymał mocno i pewnie.

Zaś sam Cyclonus zwiększy w ten sposób swoją siłę ognia. Działki widoczne tuż przed kabiną nie zawsze mogą być wystarczające.

Nightstick w trybie broni wygląda naprawdę dobrze.

 

I posiada aż 8 punktów artykulacji.

Mam nadzieję, że ta lufa w niczym mu nie przeszkadza.:)


TRYB ROBOTA

Cyclonus i Nightstick w trybie robota. Targetmaster sięga mniej więcej do wysokości kolana Cyclonusa. Zwróćcie uwagę na dwu-kolor Cyclonusowych ud. Bardzo mnie to zastanawia. Odcienie górnej połowy różnią się znacznie od części dolnej. Na kolejnych zdjęciach pewnie będzie wam to nawet łatwiej dostrzec.

Long live Galvatron!! - Albo coś w ten deseń.:)

Czy to zdjęcie wymaga jakiegoś komentarza? Może tylko takiego, że gdyby Hasbro łaskawie zechciało mu pomalować na śliwkowo także te szare, boczne, elementy między klatką a ramionami, które wyglądają trochę jak szelki, plus maznęliby farbą również 'uszy', wtedy Cyclonus mógłby wyglądać naprawdę zacnie. I to w wersji 'made by Hasbro'.

 

 

Tak wygląda koszmar Autobotów z bliska.

No dobra, czas na zdjęcia z gatunku jestem-zły-i-mam-bardzo-dużą-spluwę. :)

 

 

 

 

 

 

Zwróćcie uwagę, że tylko prawa dłoń posiada otwór by umieścić w niej Nightsticka. Lewa jest ciągle zaciśnięta. Nie ma więc opcji by Cyclonus był leworęczny.

- Jak dorwę tego gościa co mnie tak pomalował to go tak ścisnę... o tak... nic z niego nie zostanie!


KONIEC


Powrót do strony głównej