GENERATION 2 ROAD ROCKET
Przynależność: Autobot
Podgrupa: Ninja Cycles
Transformacja: Motocykl wyścigowy
Rok wydania: 1995
Producent: Hasbro
TRYB POJAZDU
Road Rocket to czerwono-czarny motocykl wyścigowy, niektórym przypominający Hondy z serii 500cc. W tej formie ma około 8 cm długości i 2 cm szerokości. Posiada on wszystkie elementy typowe dla motocykli-kierownicę, miejsce dla kierowcy (!!), rurę wydechową, dwa koła no i podpórkę do parkowania.
Patrząc na tego TFa z boku możn zauważyć kilka ciekawostek. Widać teraz ładne detale na ramach kół, interesujące oznaczenie pod kierownicą a także dziwny kabel wystający przy przednim błotniku... Czy może to mieć związek z dziwnym kształtem tylnej, przeźroczystej ramy?
Tia, oczywiście, bo właśnie ta rama jest główną atrakcją tej postaci. Po wyłączeniu światła i wciśnięciu kierownicy uzyskujemy dosyć ładny efekt wizualny. Który dodatkowo podkreśla ładne wzory na tym elemencie. To zdjęcie było robione po ciemku, bo przy świetle by nie było tego widać. A jak właściwie to działa? Cały patent polega na zamocowaniu przed piłą małej diody podłączonej do baterii umieszczonych w baku zabawki. Cały obwód elektryczny zamyka blaszka pod kierownicą. Prosty, a miły bajerek, często zresztą wykorzystywany w serii G2.
A tu dwa porównania jakości. Najpierw z RID Warsem, a na drugiej fotce z dwoma innymi motocyklami które mam na składzie. Po prwej- G2 Road Pig, po lewej jeden z moich robotów z serii Die-Cast Collections( nie TF, ale i nie ich podróba, po prostu inna seria).
TRANSFORMACJA
TRYB ROBOTA
Oto nasz pocieszny robocik we właściwej dla siebie formie. Najbardziej przyciągającym elementem w tym modelu są dwa koła motocykla na bokach ramion. Bez tego elementu robot byłby zdecydowanie mniej ciekawy z wyglądu. Widać też przeniesienie ramy-piły na prawe przedramię. Z kolei z tyłu widać odkręcany panel baterii.
Ponowny widok na broń Road Rocketa, tym razem w bardziej praktycznej formie. I znowu widok podświetlonej piły tarczowej. Niby podobnie jak przy trybie motocykla, ale i tak na mnie to zawsze robi wrażenie :)
Road Rocket jest całkiem pozowalny. Przynajmniej w takim stopniu, by stoczyć realną walkę z Road Pigiem, swoim odpowiednikiem po stronie Decepticonów.
Ale powiedzmy sobie szczerze, nieważne z kim się walczy, ważne, by było przy tym jak najwięcej paniki. Po stronie wroga, oczywiście :D
KONIEC
Jakiejś specjalnej historii przy okazji tego robota nie było, można powiedzieć, że był to efekt mojego rutynowego wypadu do Auchana, który od dawna jest świetnym punktem zaopatrzeniowym. Ale robot przeleżał te kilka ostatnich lat na półce, nie wzbudzając mojego większego zainteresowania. Ale ile ja miałem z nim radochy, kiedy go wziąłem do zrobinia nowej galerii. Był śmiech, radość i masa przeklinania przy robieniu scenek :D( niektóre roboty nie grzeszą skłonnością do współpracy, zwaszcza te, którym odpada noga :P). Ale dzięki tej galerii przypomniałem sobie czasy, gdy Road Rocket regularnie ścinał złe i niedobre Decepticony po tyłkach :). Takie roboty-pamiątki to wspaniała rzecz....
Powrót do strony głównej