GENERATION 2 IRONFIST
Przynależność: Autobot
Podrupa: Lightformers
Transformacja: Zmodyfikowany pojazd typu Hummer
Rok wydania: 1993
Producent: Hasbro
TRYB POJAZDU
Przedstawię wam teraz przedstawiciela wczesnej Generacji Drugiej, zwanej też G1.5 ze względu na idealne wyważenie między klockowatością G1 a innowacyjnymi rozwiązaniami G2. Przykładem tej mieszanki jest Ironfist, który swoim wyglądem od razu przywodzi na myśl G1. Jak widać, jest to lekko przerobiony pojazd klasy Hummer, czyli najpopularniejszy i najbardziej adaptowalny samochód na wyposażeniu armii Stanów Zjednoczonych.
Modyfikacje są niewielkie, poza dodaniem czegoś na kształt dwóch luf na przednim zderzaku innych istotnych zmian nie ma...zaraz, czy wspomniałem o ogromnym dziale na dachu?
Widok z boku pokazuje, jakim molochem jest zabaweczka zamontowana na samochodzie. Naturalnie, tylko w skali pojazdu, bo wymiarowo Ironfista możnaby określić mianem Deluxe'a. G2 to chyba ostatnia seria aż do Binaltecha gdzie do robotów są jeszcze dołączane naklejki do samodzielnego nakładania na robota. I szczerze mówiąc, lekko mi tego brakuje w nowszych robotach, ale z drugiej strony, to wina tych wszystkich głupich dzieciaków, które nie radziły sobie z poprawnym oklejaniem TFów...
Przybliżenie na przód. Naklejki, ładne detale, szyby z przeźroczystego, czerwonego plastiku... I co tu więcej gadać?
Za to samo działo jest interesujące.
Zacznijmy od długiego niebieskiego elementu wystającego z tyłu działa. Jest to spust, który należy wcisnąć do środka działa. W efekcie lufa zacznie ruszać się do tyłu i do przodu, talerz na górze zacznie się obracać...ale najciekawsze przed nami.
Po lewej stronie działa jest wizjer, przez który patrzy użytkownik modelu. Gdy mechanizmy działa są w ruchu, w wizjerze na przemian ukazują się i znikają dwie wiązki lasera spotykające się na środku. ale nie jest to na zasadzie "pojawia się-znika". Mamy tu płynny obraz od wystrzału wiązki do jej zniknięcia w celu. Taka jest właśnie istota Lightformerów i uważam to za bardzo ciekawy patent.
I tu jeszcze dwa zdjęcia samochodu ze zdjętym działem.
Jak na mnie, Ironfist wygląda dobrze niezależnie od konfiguracji, w którym się znajduje. No, a teraz czas na tryb robota :)
TRANSFORMACJA
TRYB ROBOTA
Transformacja jest prosta, choć trzeba na nią wpaść, bo taki schemat jest używany niezwykle rzadko. Co tu powiedzieć. To nie jest jakiś super-wybajerzony wygląd, ale mi to bardzo odpowiada. Roboty takie jak ten budzą we mnie nostalgię za pierwszymi Transformarmi z G1, gdzie nie liczył się wygląd ani możliwości, tylko sama transformacja :)
Co nie oznacza jednak, że wygląd Ironfista jest do bani, wcale nie. Po prostu ma swój osobliwy klimat, który jednym fanom odpowiada, innym nie.
I przybliżenie na głowę.
Spojrzenie od przodu na korpus. Bardzo ładny i przyjemny w odbiorze, przynajmniej dla mnie :) Jedyne co ię rzuca w oczy to głowa, która powinna być nieco wyżej- tak ginie nieco w masce hummera.
A teraz zajmiemy się działem, które jest tak zrobione, że z trybem robota też współpracuje.
Czytaj: Ma rozkładaną podpórkę, dzięki której działo stoi na wysokości głowy Ironfista. Jest to chyba najlepszy wygląd tego robota, w takiej postaci jest zresztą na starych katalogach z początku G2.
KONIEC
Tu nie będzie tak spektakularnie jak mi się czasem zdarza. Mniej więcej kilka miesięcy temu zobaczyłem Ironfista na Allegro i postanowiłem, że go sobie kupię (to już był ten okres, kiedy mi odbiło na punkcie G2). No to dogadałem się ze sprzedawca, za jaką cenę kupię na aukcji tego pana, ale do tego chciałem jeszcze wziąć kilka innych jego figurek. Ale zanim skończyłem z kalkulacją ceny całego zestawu okazało się, że gość już go sprzedał... Przez chwilę byłem na niego zły, ale wkrótce poprawił mi się humor i kupiłem od niego trzy inne roboty (z G2 oczywiście). A jakiś czas potem patrzę znowu na Allegro.. jest Ironfist... i wszystko wskazywało na to, że to dokładnie ten sam egzemplarz. Tym razem już nie dałem go sobie odebrać, a efekt widzieliście powyżej :)
Powrót do strony głównej