Electro ewidentnie jest najbardziej wybijającym się robotem w swojej grupie. Głównie dlatego, że w przeciwieństwie do pozostałej trójki Oświeconych nie transformuje się w hotroda, ale w pick-upa, choć jego styl nadal pasuje do reszty Illuminatorów. Nie wiedzieć czemu, Electro najbardziej przyciąga wzrok z całej grupy, choć spotkałem się z wieloma opiniami, że jednocześnie wizualnie wygląda najsłabiej... Dziwny paradoks, ale coś w tym jest. Choć mi się Electro bardzo podoba (jak cała podgrupa zresztą).
Nieco zastanawia, dlaczego w podgrupie złożonej z samych samochodów sportowych znalazł się wóz nie do końca nadający się do szybkiej jazdy. Moja teoria jest taka, że chciano po prostu pokazać, że mechanizm Illuminatorów pasuje do każdego rodzaju auta, jeśli jest tylko dobrze wystylizowane. A może chciano w ten sposób podkreślić rolę Electra w grupie...
Rzut z boku. W G2 zaczęto już powoli odchodzić od naklejek i przy Oświeconych widać to dobrze- o ile na dachach naklejki wciąż są standardowe, o tyle są one naklejone już fabrycznie (a nie jak w G1, gdzie każdy musiał naklejać je sam), a ozdoby na bokach pojazdów są już wprasowane w plastik, z którego te części wykonano.
Widok od przodu. Wygląda nieco dziwnie, ale jest to związane ze schematem transformacji tego robota.
Z tyłu jest spory luk bagażowy, z bardzo ładnym, kratkowanym wzorem na podłodze. Pseudo-zderzak wystający z podwozia to garda i rękojeść broni Electra.
Celem tego zdjęcia z kolei było pokazanie, że w środku Electra jest kabina kierowcy.
W każdym Illuminatorze świecącą częścią jest partia partia silnika. U Electra ponad maskę wystaje malowniczo sześć cylindrów wieńczących silnik od góry.
Po wciśnięciu przyciski element ten świeci w bardzo ładny, równomierny sposób
A tu cała gromadka Oświeconych w trybach pojazdów.
Electro wyróżnia się spośród innych Oświeconych nie tylko swoim trybem pojazdu...Także jego schemat transformacji i tryb robota są skrajnie odmienne od pozostałej trójki Illuminatorów. To jedyny robot tej klasy, którego nogi są formowane z przodu, a ręce z tyłu pojazdu- standardowy Illuminator formuje swoje nogi z tyłu, a ręce ze środka auta.
Przez to Electro cechuje się naprawdę sporą dozą oryginalności i całkiem niezłym wyglądem. Jednak nie ma róży bez kolców, o czym powiem za chwilę.
Na swój sposób głowa Electra też jest inna. Wreszcie posiada wyraźnie zarysowany face plate i ma rozdzielone oczy. Osobiście to mój ulubiony typ głowy wśród Oświeconych.
Kolejna sprawa to nogi. Widać w nich wcięcia na koła z ładnymi wzorami zawieszenia. Jednakże n tle innych Illuminatorów wypadają po prostu słabo, zwłaszcza, że przez taką budowę nie dają Electro żadnego oparcia przy pozach innych niż stanie na baczność. Słowem, utrzymanie równowagi w pozach bojowych jest skrajnie trudne (a przynajmniej jeszcze trudniejsze niż u Volta).
Dlatego daruję sobie pozowanie robota bez broni i od razu przejdę do prezentacji jego "roda"(angielska nazwa na broń Illuminatorów), który przypomina tradycyjne japońskie miecze do Kendo, choć wersja Electra ma bardzo rozbudowaną gardę, prawdopodobnie zbudowaną tak, by blokować ataki ciągnięte wzdłuż klingi w stronę ręki przeciwnika. Swoją drogą, zauważyliście, że rody Decepticonów mają gardę podłużną a Autobotów poprzeczną?
Teraz nastąpi seria zdjęć pokazujących przejście do trybu Iluminacji. Widzieliście to już dwa razy, więc dam sobie spokój ze zbędnymi komentarzami.
Widać tu doskonałe rozprowadzenie światła na całej broni. Niestety nie udało mi się tego ukazać przy włączonych światłach jak w alt modzie, ale Iluminacja jest trudna do zobaczenia przy pełnym oświetleniu.
A tu wszyscy Illuminatorzy obok siebie. Co by nie powiedzieć, obok siebie wyglądają doskonale. A teraz czas na zdjęcie-deser, które od dziś będzie towarzyszyło każdej nowej galerii. Smacznego :D