ENERGON RODIMUS
Rozmiar: 51336 bajtów
Przynależność: Autobot
Klasa: Deluxe
Transformacja: Ciężarówka wyścigowa
Rok wydania: 2004
Producent: Hasbro

TRYB SAMOCHODU

Rozmiar: 68671 bajtów

Rodimus... Jeden z dowódców Autobotów w słynnej Generacji Pierwszej. Od tamtej pory nie wydano go ani razu i jest to pierwsza od ponad 10 lat wersja tej postaci, której teraz, jak na ironię robi się coraz więcej. Śmiało można powiedzieć, że projektanci tworząc tego robota wyraźnie chcieli uzyskać Transformera, który by stanowił wyważenie między porywczością i zamiłowaniem do prędkości Hot Roda a stanowczością i opanowaniem Rodimusa Prime. Efekt to ciężarówka wyścigowa, która mimo raczej nie-wyścigowych kształtów, wydaje się być lekka... to wina tych płomieni. Kolejny znak rozpoznawczy tych dwóch panów :P



Rozmiar: 59667 bajtów

Tak samo jak ten kolor, który jest ni to wiśniowy, ni to brązowy. do tego lekkie pomarańczowe wstawki, obowiązkowy (choć tym razem nie żółty spoiler) i już trudno pomylić tą figurkę z reinkarnacją jakiejś innej postaci niż właśnie Hot Rod/ Rodimus Prime.



Rozmiar: 66415 bajtów

Przód pokazuje nam, że chociaż pojazd jest wyścigowy, zderzenia z innymi obiektami nie stanowią dla niego problemu. Zwłaszcza, że cały przód, włącznie z wbudowanym grillem silnika to jeden ,wielki, przerośnięty zderzak. A teraz tak dać gaz do dechy i komuś "niechcący" wjechać w tył... Na to nawet Link 4 nic nie poradzi, he he...



Rozmiar: 53950 bajtów

Widok z boku pokazuje... no, bok. Widać, że choć maszyna nie jest tak opływowa jak choćby Sideburn, to mimo wszystko, jak na modyfikowaną ciężarówkę, nie jest źle. Bliżej przodu widać symbol Srebrnej Więzi Mocy (ja to tak nazywam z tymi kolorami, teoretycznie to wciąż stary dobry Deluxe Powerlink), z tyłu, pod spoilerem zaś widać uchwyt na gwiazdy energonowe, z ładnie zrobionym logiem Botów w środku. Tu też dopiero dobrze widać, jaką część powierzchni tego robota zajmują silniki...



Rozmiar: 52038 bajtów

A skoro o nich mowa...ich dysze (bo ciężko to nazwać rurami wydechowymi) znajdują się pod spoilerem i wyglądają całkiem całkiem. jeszcze zaś pod nimi jest tajemniczy uchwyt.. na pewno został tam umieszczony z premedytacją przez projektantów, ale nie spotkałem się jeszcze z fanem, który by wiedział, do czego do służy... były plotki, że do przyczepy Prime'a, ale sprawdzałem. Nie pasuje, jego własna broń zresztą też nie...



Rozmiar: 48798 bajtów

Z kolei przed spoilerem widać dwa małe wiatraczki, prawdopodobnie służące do odprowadzania nadmiaru ciepła z silników... taki cooler do komputerów, tylko działający w drugą stronę. Dodatkowo na spoilerze jest jedno gniazdo dla Mini-cona. Z nimi to różnie bywa, niektóre Tfy mają ich sześć (Megatron), jeszcze inne w ogóle ich nie mają (Prowl).. ale ponieważ i tak w tej serii nie ma żadnego nowego Tfa z aktywnym portem, służą one raczej broni, które są z nimi kompatybilne



Rozmiar: 52587 bajtów

Co widać tutaj. Jeśli dobrze rozumiem intencje projektantów, w tym trybie broń ma służyć za dopalacz (jakby Rodimus go potrzebował)- lufa ma takie same brzegi jak dysze, a sam pocisk ma kształt płomieni.



TRANSFORMACJA

Rozmiar: 97996 bajtów

Rozmiar: 89784 bajtów

Rozmiar: 89735 bajtów

Rozmiar: 100878 bajtów

Rozmiar: 101311 bajtów

TRYB ROBOTA

Rozmiar: 99298 bajtów

Bot mode to ciekawa sprawa- na żywo wygląda normalnie,ale na zdjęciach, ukazany pod odpowiednim kątem (do tych, którzy zauważyli aluzję, ja naprawdę sam się zachwycam tą fotką), wygląda naprawdę świetnie i można odnieść wrażenie, że to figurka klasy Mega, a nie Deluxe. Robi bardzo pozytywne wrażenie, gotowego do walki mecha. No i dopiero tutaj jego kolorystyka rozwija skrzydła.



Rozmiar: 72463 bajtów

Oczywiście, jak w większości Autobotów klasy Deluxe z tej serii, tył robota nie wygląda zbyt zachęcającego wrażenia, ale tak to jest w robotach, w których Powerlink jest jednym z głównych atutów... Jest na to prosta rada: patrzeć na Rodimusa od przodu :D Prawda, że genialne w swojej prostocie?



Rozmiar: 93218 bajtów

Głowa, choć ma poważny wyraz, jest tylko nieznacznie przerobioną głową Rodimusa z Generacji Pierwszej. Gdyby odjąć to coś po bokach wlotu powietrza (tak, to między żółtym jest wlotem powietrza, zgadnijcie co chłodzi :P) i zmniejszyli ilość pancerza przy policzkach, to mielibyśmy niemal kopię idealną. Korpus to też fajna sprawa. Jego górna połowa to mocne nawiązanie do G1, choć różnice są już znaczniejsze niż przy głowie.



Rozmiar: 64786 bajtów

Broń Rodimusa wygląda znacznie lepiej wygląda w jego garści niż jako umieszczony na spoilerze dopalacz. Po prostu jakoś w nieokreślony sposób pasuje do tego trybu znacznie bardziej.



Rozmiar: 59672 bajtów

Ujmę to tak: poza Towline'em nie ma Powerlinkerów tej klasy, którzy mieliby ruchomą na boki głowę. Za to nogi i ręce w większości przypadków mają pozowalne nieźle i Rodimus stanowi tego praktyczny dowód. Wniosek: Kolejny TF, którego z odrobiną wyobraźni (zakładam, że takową posiadacie) można ubrać w całkiem niegłupią pozę.



Rozmiar: 72090 bajtów

Poza może się zmienić w całą dioramę, jeśli posiadamy do Rodimusa kolegę po fachu, jak na przykład, Prowla. I wtedy, jeśli i jego odpowiednio wypozujemy (a jak pokazuje rysunek instruktażowy, jest to możliwe), to uzyskamy całkiem ciekawy efekt wizualny.



Rozmiar: 77433 bajtów

Co bardziej wybrednych zadowoli być może ich połączona forma, Powerlinx Rodimus. Powiedzmy sobie od razu... To nie jest najładniejszy tryb Rodiego, specyficzna budowa nóg, mająca zapobiec powielaniu schematów z innych Powelinkerów sprawia, że efekt jest jaki jest. Jednym się podoba, innym nie. Warto zaznaczyć, że w tej formie odstępstwa od serialu są najbardziej widoczne- kto zna Energon, wie jak ten tryb wyglądał na telewizorze...



Rozmiar: 112638 bajtów

Tu nie mam wiele do powiedzenia. W tej formie głowa Rodimusa, tak jak u Prowla, znajduje się tam, gdzie w dolnym Powerlinku jego nogi łączą się z korpusem. Chłopaki w okresie dojrzewania, proszę, bez zbędnych (i znając was i wasze hormony również zbereźne) skojarzeń.



Rozmiar: 62104 bajtów

Ta forma też jest w miarę pozowalna, choć powiem, że to raczej zasługa doskonałych nóg, za jakie robi Prowl. Gdybym Rodimusa miał plasować na jakimś miejscu jeśli chodzi o pozowalność w trybie Powerlinx, powiedziałbym, że jest tak w środku stawki.



KONIEC

Uwaga, to nie będzie oryginalne. Gdy kupowałem od Ultra Magnusa (taki znajomy kolekcjoner z forum TF) Baldigusa, kupiłem też za 20 zł Rodimusa. Był w stanie surowym- oprócz broni nie miał nic, ale brak pudełka od niego nie przeszkadza mi- mam tych pudeł tak wiele, że jedno nie robi różnicy. Rodiego mogłem kupić znacznie wcześniej, zamiast Prowla, ale wolałem Niebieskiego. Teraz Magnus też oferował Prowla, ale bez broni, więc dobrze się stało, że kupowałem ich w takiej ,a nie innej kolejności.
Powrót do strony głównej