CLASSICS ULTRA MAGNUS & CITY COMMANDER ARMOUR


Przynależność: Autobot
Transformacja: Ciężarówka
Klasa: Voyager
Rok wydania: 2007/08
Producent: Hasbro/ FansProject


TRYB POJAZDU

Classic Ultra Magnus, jak większość swoich poprzednich wersji, jest najzwyklejszą w świecie wersją kolorystyczną Prime'a Numer Dwa. Jednak kolory i sama osobowość przypisana do tego robota sprawiły, że był całkiem popularnym elementem serii... Oczywiście ekskluzywnym dla Stanów, jak spora część fajnych TFów :P Jednak fani wiedzieli, że czegoś w nim brakowało. Trudno im się dziwić, większość ludzi zna Magnusa jako transporter samochodowy zmieniający się w ciężko opancerzonego Autobota. Tymczasem Hasbro wydało tylko jego "rdzeń", skryty w czeluściach kultowej na swój sposób zbroi i ani raczy dostarczyć nam jego przyczepy, formującej wspomniany skafander. Na szczęście FansProject postanowiło coś z tym zrobić...

To będzie dziwna galeria, właściwie opisuję tu dwie zabawki naraz. Ale że Magnus, jako redeco Prime'a jest już mocno oklepany, powinno być łatwiej. W każdym razie, kolorki przypisane teraz dla UMa są świetne i chyba nawet pasują do tego alt modu bardziej niż barwy Optimusa. Przyczepa (tytułowy "City Commander"), co jej się bardzo chwali, zachowuje ten sam motyw kolorystyczny, biało-szara linia na bocznych ścianach tylko poprawia efekt. Od razu pragnę zwrócić uwagę jaką niesamowitą robotę odwaliło Fansproject przy doborze kolorów do swojej przyczepy, różnice w tonach są ledwo widoczne gołym okiem, żeby nie powiedzieć, że czasem w ogóle ich nie widać, a na zdjęciach to już w ogóle :)

Z tyłu pojawia się więcej bieli i czerwieni, wszystko nadal pasuje do ciągnika. Ktoś niezorientowany nie powie pewnie nawet, że tył formuje dolną partię zbroi. Miodzio.

Rzut z boku dobitnie pokazuje jak ktoś się postarał, aby przyczepa pasowała stylem i kolorystyką do pierwotnej figurki. Kurcze, nawet koła są wykonane w bardzo zbliżony sposób. Osobiście razi mnie nieco ilość widocznych zawiasów, ale wiecie jak to ze mną jest- Ma.Ru.Da.

Przód samego Magnusa jest zwyczajnie śliczny. Te kolory mnie rozbrajają na łopatki. Kropka. Naturalnie, ktoś znowu zapomniał o światłach przeciwmgielnych, ale za to pomalował na srebrno zderzak i grill, co przydałoby się Prime'owi.

Połączenie ciągnika z przyczepą jest dość ciasne i tył pojazdu właściwie styka się z przodem przyczepy. Naturalnie, taka budowa uniemożliwa skręt, ale pal to diabli.

Zbliżenie na dach nie powie wam wiele więcej. Nieźle wykonane i tyle, jedyne co mnie nieco zastanawia to te kwadratowe wycięcia przez które widać ręce City Commandera, ale to chyba jedyna tak skrajnie odsłonięta część trybu robota.

Ładne detale i ładnie pomalowane. FansProject ma najwyraźniej niezłą kontrolę jakości.

A to interesujący zabieg. W tym miejscu można nakleić tablicę z rejestracją, którą na życzenie można schować.

Przód przyczepy. Stanie się później torsem super robota. Detali tu nie za wiele, ale linie są bardzo wyraźne i delikatne zarazem. Tłumacząc z angielskiego (coś, co technicznie nigdy nie powinno być tłumaczone), cukieras dla oka :)

Podwozie do kontroli... trochę pusto w tej przyczepie, co? Ilość pustego miejsca może wywołać różne reakcje, ale ja to przemilczę. Uczepię się natomiast paskudnie płaskiej tylnej partii przyczepy. Wygląda to bardzo słabo, zwłaszcza z zaczepionym Magnusem, który na podwoziu ma tam jakieś detale. Wygląda to bardzo nierówno i nieco razi, bo skoro obdarowano detalami całą niemal przyczepę, to tutaj też by im się nic nie stało gdyby coś wrzucili.

Heh, tył przyczepy niby się otwiera, ale nic tam nie wejdzie, może pojedyńcze Mini-cony, ale na pewno nie jakikolwiek Classic Deluxe.

A tak wygląda Magnus w trybie solo. Mogę mówić, że lubię Classic Prime'a bez kłamania, ale alt mode Optimusa zwyczajnie przegrywa jeśli chodzi o kolorystykę ze swoim bratem. Cud, miód i orzeszki, zaprawdę powiadam wam :)

No dobra, tej ciężarówce przysłużyłby się srebrno-niebieski zestaw rur wydechowych (czy choćby taki jak Prime'a), bo czarny w tym wypadku wygląda przeciętnie.

Ta wypustka to właśnie miejsce, gdzie mocuje się zaczep przyczepy. I mogę się założyć, że właśnie po to tam jest, tylko Hasbro po zaprojektowaniu tego TFa odrzuciło pomysł przyczepy. Trudno, ich problem, w momencie gdy to piszę prototyp fanowskiej przyczepy dla Optimusa i tak jest już na ukończeniu :P

I porównanie braci. No i czas kończyć tryb pojazdu i przej... zaraz, a to co??

Prosze Państwa! Optimus Prime, wzór szlachetności, odwagi i uczciwości właśnie zakosił Magnusowi jego przyczepę! ... Prime, właśnie 25 lat twojej wspaniałego imidżu szlag trafił. To że nie możesz znaleźć swojej przyczepy nie oznacza, że możesz kraść cudze. Zresztą, FansProject i tak rozważa wydanie również zbroi dla niego, więc mógł nieco poczekać.

 


TRANSFORMACJA

 


TRYB ROBOTA

A oto Ultra Magnus w prawdziwej formie! Powiem szczerze, że wszystko to już widzieliście w galerii Classic Prime'a, więc skupię się na na tym co jest inne. Nie będzie tego wiele, ale to już nie moja wina :P Na pewno kolory, ale to widzicie sami (czy na sali jest jakiś daltonista? Nie? Ojej, szkoda).

Jak to w Classicach, udało się zachować klimat i kolorystykę postaci mimo radykalnych zmian designu. Właściwie jedyne co tutaj różni się od inkarnacji G1, to znacznie więcej niebieskiego i w ogóle jego umieszczenie na nogach, do tej pory wiecznie białych (mówię o podstawowej formie G1. RID i Energon się nie liczą).

Inna rzecz, którą niespecjalnie rozumiem, to srebrny faceplate. Magnus do tej pory znany był z osłonki w kolorze niebiesko-zielonym, a tu coś takiego. Co śmieszniejsze, taki trend utrzymuje się również w innych TFach z tym imieniem, np. w Titanium War Within. Dlaczego? Gdybym ja to wiedział...

Uzbrojenie, normalka :)

A teraz czas na pozowanie :D Jeśli ktoś myślał, że przy Classic Prime'ie wyczerpały mi się pomysły na nowe pozy, to się grubo mylił :D

Idzie sąd ostateczny, proszę wstać.

Porównanie z bratem, czy jak kto woli, początek pracy zespołowej.

Prawie jak John Woo... ej, przynajmniej próbowałem ^^

Robiąc tą galerię odkryłem niechcący, że odpowiednio zamontowane, bronie i Optimusa i Magnusa da się wspólnie umocować na jednym z nich. Wygląda to co najmniej niepokojąco :)

I czas na małe porównanie: Revoltech kontra Classic. Oba fajne i oba niedostępne w Polsce. Takie życie.

No dobra, obejrzeliśmy sobie Ultra Magnusa, więc teraz to, na co wszyscy czekaliście. Magnus zakłada zbroję!


ZBROJA CITY COMMANDER

Ultra Magnus "City Commander Mode"... Brakuje mi słów na opisanie jak niesamowitą robotę odwalili ludzie z FansProject. Nie chodzi mi nawet o to, że to jedna z niewielu zbroi w historii TF z uwielbianym przeze mnie Syndromem Fire Convoya (czyli zmieniająca wygląd robota nie do poznania), ale o to jak cudownie oddaje klimat Magnusa z G1, którego przedłużeniem poniekąd ta figurka jest. O tym, że wielki, ciężko opancerzony Ultra Magnus wygląda fenomenalnie już nie mówię. Jedyne do czego mógłbym (ale nie chcę) się czepnąć to nieco niezrównoważone proporcje rąk i nóg do korpusu.

Z tyłu jest nadspodziewanie dobrze, poza częścią pleców i fragmentem poniżej, "rdzeń" Magnusa nie jest przesadnie odsłonięty. Patrzę teraz na nogi tego robota i dopiero teraz zaczynam naprawdę doceniać jak się ktoś napracował, żeby odcienie niebieskiego na obu składnikach tego trybu się zgadzały...

Głowa jest niczego sobie, choć wygląda jakby należała do bezdusznego drona a nie do napakowanego Autobota. A może za bardzo się przyzwyczaiłem do starej twarzy z G1... może i tak, ale brak nosa i dziwny podział twarzy nad ustami i tak mi doskwiera.

Przód robi wrażenie, pełnia detali, pełna klasa. Choć patrząc na to, jak Magnus wypełnia luki w zbroi na stawach, mam czasem wrażenie, że najlepiej byłoby wziąć dół Magnusa i górę Prime'a, żeby wyglądało to idealnie.

Ręce mogą wyglądać nienaturalnie, nawet jak na TFa, ale przynajmniej mają działające nadgarstki i otwory w dłoniach przystosowane do trzymania najróżniejszej maści broni.

Nogi byłyby już dość szczegółowo omówione, gdyby nie delikatny akcencik w trybie zbroi w postaci wychylanych do wewnątrz stóp. Nie daje to wiele w kwestii pozowalności, ale zwyczjanie ładnie. Poza tym, cytując naszego ulubionego wynalazcę Dextera, "zbudowałem to tylko po to, żeby ci pokazać, że to się da zbudować" :)

Porównanie z Optimusem pokazuje, że zamontowanie zbroi zwiększa rozmiary noszącego ją TFa około 40-50%. Liczba ta dodatkowo wzrasta, gdy City Commander nosi swoją dedykowaną broń.

Kolejny aspekt Syndromu Fire Convoya to zbroja, która przy tak skrajnej modyfikacji wyglądu postaci odbiera jej pozowalność w bardzo nieznacznym stopniu :)

No, przyznaje, bez zgrzytów się nie obyło- naramienniki Magnusa są tak wielgaśne, że za bardzo wychylone, zawadzają o koła na plecach "rdzenia", tym samym blokując sobie dalszy wychył. Rada jest jedna: opuścić koła, przynamniej na czas zabawy, gdy zdecydujemy się wrócić do tryby EXPO, mogą wracać tam, skąd przyszły.

Jak wspominałem, ręce nowego Magnusa mogą trzymać różne bronie, włącznie z jego pierwotnymi giwerami.

Ta dziura w naramienniku to gniazdo dla wyrzutni rakiet Ultra Magnusa. Jeśli ktoś myśli, że Classic Magnus nie miał takowych na wyposażeniu, ma racje. Ale miał je G1 Magnus i to dla jego wyrzutni są te zaczepy. Niby fajnie, ale czemu nie dodano ich od razu? Miejsca w przyczepie było pod dostatkiem. Jeśli kiedyś usłyszę argument, że ich dodanie podrożałoby zbroję, chyba padnę. Ta zbroja i tak kosztuje tyle co dwa Leadery (plus wysyłka i cło), myślę, że 5-10 dolarów w tą czy w tą nie zrobiłoby różnicy napalonym fanom, którzy się zdecydowali na tą zbroję. I nie, nie jestem jednym z nich, tak Magnus jak i zbroja są pożyczeni od znajomego :P

W nadbudówkach są gniazda pozwalające trzymać spluwy Magnusa jak bagaż podręczny. Ciekawe, choć nie wyobrażam sobie Magnusa sięgającego po nie z tamtąd (nawet nie ma potrzebnego zasięgu ramion).

Ktoś pamięta, jak Spike Witwicky w pośpiechu uczył syna jak używać broni w swoim Exoskafandrze w TF: The Movie? Powiedzmy, że Magnus ma tą lekcję już za sobą :)

No, a teraz czas na broń główną, wielkokalibrowe działo nieznanego typu (patrząc na ilość miejsca, spokojnie zmieściłby się tu miniaturowy reaktor plazmowy) o wielkich gabarytach. Słowem... Kloc. Tak, oto Wielki Wspaniały Kloc, ostateczna broń do walki ze Złem, hehe...miałem zrobić sobie taki żart w wideotransformacji, ale w ostatniej chwili wywaliłem tą scenę. W każdym razie, broń jest niczego sobie i osobiście nic do niej nie mam, choć wielu fanów zarzuca FansProject, że mogli lepiej wykorzystać to, co zostało z przyczepy po transformacji zbroi. Dla mnie (przynajmniej wizualnie) może być, na swój sposób przypomina mi to wielgaśne, kanciaste gnaty z gry Shogo MAD.

Zwieńczenie działa jest ścięte tak, aby broń cumowała w prawej ręce Ultra Magnusa. To znaczy, jak ktoś jest fanem leworęczności, wsadzi broń w drugą rękę, ale nie będzie to tak mocny chwyt jak teraz.

O tej broni można wiele mówić, ale do celów ekspozycyjnych nadaje się doskonale. Nic tak nie świadczy o potencjale bojowym robota jak noszona przez niego broń mająca 50% rozmiarów właściciela :)

"I haaave thee biiig friggiiin guuuun!" Czy na sali są jacyś fani He-mana? Tak? Hmm, no cóż, bywa :P

I teraz przechodzimy do kłopotliwej kwestii- ta broń jest potwornie ciężka i Ultra Magnus nie ma prawa sobie poradzić z jej trzymaniem ponad ziemią, nawet gdyby miał ciasne stawy (mój rdzeń nie miał) to i tak zaliczyłby Upadek... także odradzam ustawianie go inaczej niż z bronią opartą o podłogę.

A gdy ktoś podstępnie zabierze widziany wcześniej statyw...

Ciekawostka: podobno UM ma w tym dziale ukrytą wyrzutnie rakiet, która się odsłania gdy odchylimy moduł główny o 180 stopni.

Hmmm, tak, to wygląda jak luki dla mikrorakiet. Swoją drogą, jeśli widzicie tą delikatną chropowatość na powierzchni plastiku to znak, że jednak SUPERmakro w moim aparacie nadal działa :D

Ultra Magnus idzie na wojnę... a może zwyczajnie Wheelie puka do jego pokoju? Kto to wie :)

Magnus nie mógł sobie poradzić z uniesieniem swojej broni, ale Prime, jak to Prime, pokazał, że wszystko co jego brat robi, on może robić jeszcze lepiej :D Kurcze, nie sądziłem, że robot trzymający w łapie broń swoich rozmiarów może być tak wypozowany bez żadnych podpórek. Potraktujcie to jako dowód na to, że stawy w moim Optimusie są napraaawdę sztywne :D Kurcze, czy to nie wygląda cudownie?

Równie kozacko wygląda Magnus ze zdjętym korpusem zbroi.

Oczywiście, jak mogłem przepuścić taką okazję i nie wpakować w zbroję Optimusa... no, nie mogłem :) Najciekawsze jest to, że od pasa w górę naprawdę dobrze się komponuje z pancerzem City Commander.

Czas na podsumowanie. Ultra Magnus sam z siebie był bardzo udaną figurką, ale w tandemie z City Commanderem to już czysty miód. Zbroja tak cudownie uzupełnia tą figurkę, że aż brak mi słów. Ma tylko jedną wadę. Magnusa obecnie trudno znaleźć, a zbroja jest potwornie droga. W przeliczeniu na złotówki, razem z wysyłką kosztuje co najmniej 300 zł, co jak na możliwośc portfelii większości polskich fanów jest zdecydowanie nie do przetrawienia. To znaczy, ja wiem, że ona jest cudowna, ale zastanawiam się czy warto wydawać taką kasę na coś, co nawet samo z siebie nie jest TFem. Nie zastanawiałbym się nawet chwilę, gdyby była o 100 zł tańsza, ale ponieważ nie jest i jej cena może tylko wzrosnąć ze względu na ograniczony nakład...no cóż. Wybór wasz. Ja w każdym razie daję temu zestawowi ocenę 9.5 /10.

Wielkie dzięki dla Undermine'a za udostępnienie figurek do tej galerii :)


KONIEC


Powrót do strony głównej