CYBERTRON SCOURGE
Przynależność: Decepticon
Klasa: Ultra
Transformacja: Smok
Przynależność planetarna: Animatros (planeta dżungli)
Rok wydania: 2005
Producent: Hasbro
TRYB BESTII
Scourge...Imię od dawien dawna kojarzone z naprawdę fachowymi robotami- najpierw pojawił się w G1, by działać jako szef Sweepsów, potem reaktywowano go jako dowódcę Decepticonów w RIDzie. A teraz powraca, jako smok... I to nie byle jaki... bo powiedzmy sobie szczerze, Scourge to jeden z wielu smoków, które miały swój udział w historii figurek TF, ale nasz smoczek jest jednym z ładniejszych z nich :) Warto zauważyć, że to smok lądowy- brak skrzydeł, czy innych elementów umożliwiających lot (większość smoków z TF to latacze). Może i lepiej, Scourge wygląda naprawdę nieźle taki jaki jest, a dodanie skrzydeł mogło by nastręczyć projektantom trudności technicznych... nie żebym zarzucał fachowcom Takary, że są leniwi ^^
Głowa to jeden z lepszych elementów tego trybu. Ładnie wymodelowana, wyglądająca groźnie i posiadająca jednocześnie w sobie coś z fantasy- niewiele Tfów posiada fioletowy, oszlifowany kryształ wpięty w czoło... Do tego paszcza się otwiera i zamyka, ujawniając cały zestaw ząbków a także lufę miotacza ognia- mech, czy nie, smok powinien ziać ogniem :) Warto też dodać,że na szyi, zaraz za łączeniem głowy z karkiem, znajduję się panel na baterie zasilające elektronikę Scourge'a.
Co by nie powiedzieć, Scourge bardzo ładnie prezentuje się z boku. Proporcje jego ciała są jak na smoka niemal idealne, łącznie z ogonem i wielkością kończyn :) Te zresztą są świetnie wykonane- masa detali, ciekawy kształt... i fiolet na końcu rogów wystających z przednich łap... Poezja :)
A teraz obejrzymy sobie grzbiet smoka. Co my tu mamy... Dwa najważniejsze elementy to żółty przycisk za szyją, który uruchamia elektronikę- oczy i kryształ na głowie zaczynają pulsować światłem, zaś dodatkiem jest słyszalny ryk bojowy smoka... który mi jednak przypomina wściekły jęk, jakby ktoś naszemu smoczkowi nadepnął na ogon, choć i tak sprowadza się to do znaczenia "Stary, już nie żyjesz" :P Drugi element do gniazdo na Force Chip umieszczone tuż przed ogonem. A skoro już przy tym kawałku plastiku jesteśmy, to obok widać właśnie klucz Scourge'a. Od innych kluczy z Animatrosu (np. tego, który ma Overhaul) różni go wykończenie- zamiast srebrnego, tutaj użyto złotego, co jakby podkreśla, że Scourge jest liderem swojej planety (taki zabieg ma miejsce również u Override, Evaca, Metroplexa i, teoretycznie, Prime'a, ale limit kosztów sprawił, że Hasbro o to nie zadbało :/).
Jako smok, Scourge jest całkiem pozowalny, co pozwala mu na np. schylanie się. To fajna sprawa, zwłaszcza, jak ma się inne roboty nadające się do robienia z naszym smokiem scenek. Hehe, lepiej, żeby Ramjet się teraz nie odwracał >:D
A po włożeniu Force Chipa... Scourge'owi wyrastają dwie dodatkowe głowy po bokach tej właściwej, dając nam konfigurację podobną do hydry. Miodzio, przynajmniej dla mnie i nie tylko dlatego, że "zapłon" wywołuje odgłos transformacji z G1, ale również dlatego, że to po prostu wygląda chłodno. Trzy głowy to trzy miotacze ognia, czyli trzy razy większa skuteczność bojowa :) Każda głowa posiada na czele znak Decepticonów, jest też bardzo ładnie wykończona, grawerce nie można nic zarzucić :)
TRANSFORMACJA
TRYB ROBOTA
Cóż, powiem wprost- Scourge po transformacji wygląda imponująco, choć nabrałem takiego przekonania dopiero oglądając jego zdjęcia już po obróbce. Wszystko, co najlepsze w trybie smoka, zostało tutaj harmonijnie połączone z przymiotami formy robota. Scourge wygląda groźnie, dziko i zupełnie, jakby był nie z tej bajki...coś pięknego, zwłaszcza dla fanów Beast Wars (bo dla mnie jest to porównywalne do Jetfire'a- to mój ulubiony TF z Cybertronu :P).
Zbliżmy się do głowy. Czarno-fioletowa, i dobrze wykonana. Zielone oczy dają dobry kontrast do fioletowej "cery", a ząbki wystające po bokach ust dopełniają tylko imidżu tego robota. Widać, skąd pochodzi i jest to plus :) Ciekawie prezentuje się smoczy łeb jako główna dekoracja klatki piersiowej... słowo daję, wygląda to niczego sobie :)
Scourge jako robot też jest całkiem pozowalny i można go ustawiać ra różne sposoby, a i tak zawsze wygląda dobrze, co jest pewnie małym sukcesem projektantów. Pozowalność dopełnia broń tego robota- znany nam ogon zmienia się w spory topór, zwany pieszczotliwie Flame Axe (związane z japońskim imieniem Scourge'a- Flame Convoy). I właśnie po zamocowaniu broni wychodzi drobny "defekt" ramion- Scourge może ruszać przedramionami na boki, ale nie może ich zginać, póki się nie przekręci ich o 45 stopni, co sprawia, że nigdy nie będzie w stanie założyć sobie toporu na ramię.. ale już na przykład podtrzymywać go także i drugą ręką może, co ratuję sytuację (chociaż trochę :)).
Standardowe zdjęcie z półprofilu również wygląda groźnie i ładnie :) Opisując Jetfire nadmieniłem, że Scourge jest od niego nieco wyższy. Teraz postawiłem obu panów obok siebie, aby każdy z was mógł to sam ocenić :) Zaś pod spodem ostatnie zdjęcie, przedstawiające zapłon w formie robota. Smocze głowy wyglądają tu ładnie i nieco intrygująco, w pewien sposób jeszcze bardziej urozmajcają formę robota... jednak ponieważ głowy nie chowają się, gdy wyjmie się Force Chip, wielu fanów usuwa go, twierdząc, że to dziwnie wygląda w formie robota, zwłaszcza, że w tej postaci gniazdo na klucz jest na wysokości pośladków :P Tym miłym akcentem ogłaszam koniec galerii Scourge'a. Mam nadzieję, że Wam się podobała :)
KONIEC
Scourge to jeden z Tfów z Cybertronu, które sprezentowało mi Hasbro. Otwarty jako przedostatni, teraz według mnie jest jednym z fajniejszych Tfów z tej dostawy. Mimo jednej drobnej wady konstrukcyjnej, cenię go i uważam, że jeśli ktoś go widział i miał wątpliwości, czy go brać, czy nie, to jednak powinien go wziąć- solidnie wykonany TF z dużymi walorami estetycznymi :)
Powrót do strony głównej