Crumplezone to TF znany Polakom jako większy z głupków z planety szybkości. A jednak mimo niezbyt rozgarniętej postaci w serialu, jego zabawka jest już zdecydowanie bardziej konkretna i ciekawa. Przede wszystkim widać tu jej oryginalność- niewiele jest Tfów transformujących się w pojazdy trójkołowe, do tego zbudowane do osiągania dużych prędkości. Do tego ładnego- pomijając samą konstrukcję, również mamy tu fachowe połączenie bieli, beżu i zielonego w różnych odcieniach z niebieskimi wstawkami. Moim zdaniem jest to to bardzo udana kompozycja.
Tak samo jak u Hot Shota, tu już nie ma mowy o rurze wydechowej- przy tak ciężkim sprzęcie potrzeba dysz i takowe tu mamy w liczbie dwóch, wyglądają one zresztą, jakby ktoś je wziął z samolotu. A między nimi przybudówka z gniazdem na Cyberklucz...
Cóż mogę powiedzieć, zrobienie ujęcia od przodu było dobrym pomysłem- tutaj ten TF wygląda niesamowicie, jak nie TF, ba, bardziej wygląda jak ścigacz z Wipeouta czy F-Zero niż jak pojazd kołowy.
A teraz rzut z boku- tu widać cenną dla wyścigówek cechę aerodynamiki- linia górna pojazdu po ostrym skosie idzie do tyłu, co nadaje Crumpowi opływowy kształt, który można było nieco kwestionować u Ransacka czy Hot Shota.
I jeszcze z góry. Tu doskonale widać głośniki robota zamontowane między silnikami (tak jak dodany na siłę przez Hasbro znaczek Decepticonów- w Galaxy Force go tam nie było). Jeśli zaś mowa o kształcie... no nie wiem, jak go określić, odrobinę przypomina myśliwiec, tylko że miejsce, gdzie byłyby skrzydła są zapełnione za całej wysokości pojazdu,zamiast tylko na jej części...
Kokpit. Mały na tle całego pojazdu, a jednak ma swój urok, głównie dzięki wykonaniu jego owiewki z pół przeźroczystego niebieskiego plastiku. W środku jest mała konsola (nie, nie do gier!) i siedzenie pilota... Swoją drogą, ciekawe po co, skoro Tfy ze Speedii nigdy nie musiały nikogo tam wozić...
Czas na pokazanie mechanizmu Zapłonu (japońska nazwa na Moc Cyberklucza, tylko że brzmiąca mniej infantylnie). Klucz Crumplezone'a nie różni się od innych kluczy tego typu i również jest ładnie wykonany. A teraz zobaczmy, co on właściwie daje...
Klucz zwalnia blokady na silnikach, które teraz obracają się o 180 stopni, tworząc parę dział o paskudnym kalibrze. Może nie jest to najbardziej zmyślny mechanizm klucza, ale na pewno jeden z lepiej wyglądających, nie tylko przy obracaniu się dział słychać odgłos strzału energetycznego i ładowania do kolejnej salwy, ale do tego działa zupełnie zmieniają wygląd pojazdu- tak jakbyśmy mieli inną maszynę (właśnie dlatego, gdy fani ujrzeli Crumplezone'a po raz pierwszy, jeszcze przed jego wydaniem, sądzono, że jest trójzmienny).
Działa są bardzo ładnie wykończone. Pomijam fakt, że strzelają, ale to chyba jedno z nielicznych uzbrojeń w Cybertronie, gdzie Hasbro nie zrobiło fuszerki przy pokrywaniu farbą :) Dlatego prezentuje się to bardzo ładnie.
A tu jedno ze zdjęć inspirowanych scenką z serialu- Ransack jedzie na Crumpie, szydząc jednocześnie z przeciwników zostającyh w tyle (notabene, chłopaki od swych przeciwników uciekają, ale kto tam by się przejmował). Przy okazji widać, jak mały Ransack jest przy swoim kumplu :)
Po niezbyt skomplikowanej transformacji czas na tryb robota... tylko dlaczego robot ma tak długie przedramiona i krótkie nogi? Inspirowali się gorylem jak go robili, czy co? No tak, na początku to może nie robi miłego wrażenia, ale po chwili zastanowienia można stwierdzić, że to pasuję do tego robota- chciano osiągnąć wizerunek głupiego osiłka i się udało, od razu widać, że domeną tego robota są silne i brutalne ataki.
Z kolei z tyłu niewiele widać- wszystko zasłaniają te ogromne silniki/działa. Choć też podkreśla siłę tego robota- musi być mocny, skoro targa na plecach takie coś...
Głowa też jest niczego sobie. Przede wszystkim robi wrażenie drapieżnej- rysy twarzy nieco przypominają dinozaura, a efektu dopełnia wielka na pół twarzy zębata płyta zasłaniająca mu usta... Płyta ta zresztą może chodzić w górę i w dół.
Ramiona są duże, ale i pokryte ładnymi detalami. Tu jednak chciałem zwrócić uwagę na koło na przedramieniu- jak u każdego robota pochodzącego ze Speedi, opona jest wykonana z kolorowego, przeźroczystego plastiku i ma tak również Ransack, Clocker, Override i Brakedown. Technicznie Hot Shot też ma przynależność do Speedii, ale on na nią przybył a nie mieszkał tam od zawsze, co tłumaczy całą sprawę.
Mimo pozornej toporności, Crumplezone jest całkiem pozowalny i ma więcej punktów artykulacji niż Optimus Prime czy Vector Prime, trzeba tylko nauczyć się go ustawiać, by potem cieszyć się pozami tego osiłka :)
Choć tego pana najlepiej jest ustawiać w pozach eksponujących jego siłę- inaczej traci się cały efekt i wygląda on nijako. Ale trudno go nie ustawić tak, żeby nie wyglądał na siłacza, więc nie powinno to stanowić problemu.
Kolejne wymiarowe porównanie, tutaj znowu z Ransackiem. "Ej, Ransack, nic Ci nie jest?" -"Zamknij się durniu, ludzie się na nas patrzą..."
W tym trybie również można stosować mechanizm cyberklucza, choć mimo położenia gniazda, nie wygląda to tak dwuznacznie jak u Scourge'a, bo wyraźnie widać, że gniazdo jest w poziomie oddalone od jego pośladków ^^
Tym razem działa odchylają się o całe 270 stopni, by zapewnić Crumpowi całkiem sporą siłę ognia- fajnie się komponuje wielkość dział- na tle reszty robota (zwłaszcza głowy) są dosyć duże, co jakby podkreśla niebezpieczeństwo związane ze zbliżaniem się do nich. Do tego, ich obecność czyni Crumpa chodzącym czołgiem :)
Jednak obecność dział w żadnym stopniu nie zmniejsza pozowalności tego robota, co jest sporym plusem. Owszem, może nie co mu ogranicza widoczność, ale ale nie jest to jakaś wielka cena za ich wygląd w trybie robota.
Na koniec kolejny zrzut z serialu- skoro Ransack jeździł na Crumplezonie, to czemu on nie miałby pojeździć na nim :P Ciekawostka- fotka jest zrobiona w stanie idealnej równowagi- Crumplezone w żadnym miejscu nie opiera się o podłogę :)
KONIEC