BEAST WARS NEO BIG CONVOY

Rozmiar: 31596 bajtów
Przynależność: Cybertron/Maximal
Klasa:Ultra
Transformacja: Mamut
Rok wydania: 1999
Producent: Takara

TRYB BESTII

[Rozmiar: 94506 bajtów]
Przedstawiony w tej galerii jest ostatnią z sześciu "standardowych" wersji Optimusa w sadze Beast Wars. I trzeba przyznać, że Big Convoy kończy figurkową ewolucję Primala w wielkim stylu, gdyż śmiało można go uznać, za najlepszą technicznie wersję tej postaci. Choć przyznaję, że posiada też skrajnie nietypowy tryb bestii. Ale ma to zalety z kategorii "oryginalność". Bo ze świecą w ręku szukać w innych seriach szefa tych dobrych transformujących się w mamuta...


[Rozmiar: 98673 bajtów]
Poza tym, jest to bardzo dobrze wykonany mamut. Wszystko tu jest dopracowane i dobrze przemyślane. Tak jak widoczna sierść, do tego dwukolorowa (dolne partie są jaśniejsze, bo zazwyczaj do tej wysokości mamuty brodziły w śniegu, więc nie padało tam światło). Choć trzeba przyznać, że pozowalność w trybie bestii jest równa prawie zeru- to jeden z klasycznych przykładów tak zwanego "Shellformera"- robota, którego tryb alternatywny jest formowany głównie z płyt pancerza, chowając w środku prawie całego TFa. To coś jak zintegrowanie robota z powłoką Pretendera, której mniejsze kawałki są rozmieszczone na całym ciele trybu robota.


[Rozmiar: 84110 bajtów]
Ten rzut z boku ma wam pokazać, jak dużą część długości Big Convoya stanowią jego trąba i kły, o których zaraz pogadamy nieco dokładniej.


[Rozmiar: 127825 bajtów]
Przybliżenie głowy. Tu właściwie zwracam uwagę tylko na zielony kolor oczu. Osobiście wolę, jak są zapełnione w całości, tak jak tu. Jest kilka TFów z zestawem "białko plus źrenica", ale jakoś to nie pasuje do robotów, nawet jeśli ich alt mody mają udawać organiczne...


[Rozmiar: 75389 bajtów]
Tego nie widać na pierwszy rzut oka, ale tak kły, jak i trąba, są z twardej gumy. O ile w przypadku kłów jest to zabieg dla bezpieczeństwa (kły są względnie kolcowate na końcu, a Takara wolała nie sprawdzać pomysłowości co niektórych użytkowników tej figurki), o tyle w przypadku trąby ma to ciekawe uzasadnienie.


[Rozmiar: 86013 bajtów]
Zauważyliście pewnie to "coś" na głowie mamuta. To mała dźwignia, która jest podłączona do trąby.


[Rozmiar: 83905 bajtów]
Tak więc, gdy pociągniemy dźwignię, trąba mamuta zacznie się unosić do góry- pozwalającą na to elastyczność zapewnia właśnie gumowa konstrukcja.


[Rozmiar: 82470 bajtów]
Podobny efekt, tylko że w przypadku kłów, uzyskamy ciągnąc do tyłu uszy mamuta :)


[Rozmiar: 79425 bajtów]
Na koniec tego trybu porównamy Big Convoya z dobrze wam znanym Optimusem Primalem. Niewielkie różnice, w końcu oba są robotami klasy Ultra. Poza tym Primal ma "puste podwozie", a BC nie :P A teraz, jak to mówią Japończycy, Henshin!! (czyli po naszemu transformacja).



TRANSFORMACJA

[Rozmiar: 122725 bajtów]

[Rozmiar: 144362 bajtów]

[Rozmiar: 122076 bajtów]

[Rozmiar: 108742 bajtów]

[Rozmiar: 104299 bajtów]

[Rozmiar: 126105 bajtów]

[Rozmiar: 117296 bajtów]

[Rozmiar: 122854 bajtów]

[Rozmiar: 209844 bajtów]


TRYB ROBOTA

[Rozmiar: 124620 bajtów]
Mówiłem, że to Shellformer. Ale wnętrze, jakie nam ujawnia ten robot w trakcie transformacji jest jak na tą serię absolutnie nie do pobicia. Tak dla mnie powinien wyglądać sztandarowy robot z Beast Wars- maksymalnie organiczny jako bestia, maksymalnie mechaniczny jako robot. Pomijając wystające tu i tam płyty pancerza, w głównej konstrukcji Big Convoya praktycznie nie ma zwierzęcych cześci, co jest genialnym patentem. A poza tym, sam jego wygląd robi wrażenie- po prostu pięknie wyrzeźbiony robot.


[Rozmiar: 84005 bajtów]
Większość płyt pancerza po transformacji przemieszcza się na tył robota, co akurat tutaj jest dobre, bo normalnie nie ma tu co oglądać, a dwa, dobrze jest to skomponowane (słowem, wszystko jest na swoim miejscu, mamy tu uczucie ładu). Poza tym podkreśla to, że cały czas mamy do czynienia z robotem transformującym się w mamuta.


[Rozmiar: 98453 bajtów]
Głowa Big Convoya to poezja... bardzo ładna wariacja na temat głowy Prime'a z G1, jakość wykończeń naprawdę jest powalająca. Smaczku dodają też dwa elementy po bokach głowy, przypominające kły mamuta.


[Rozmiar: 115019 bajtów]
Korpus jest świetnie zrobiony, nie tylko nadaje robotowi pozory muskulatury, ale też delikatnie odsłania niektóre mechaniczne elementy widoczne za klatką piersiową, którą wieńczy dobrze wyeksponowane logo Maximali. Swoją drogą, kolory w Big Convoyu są świetnie dobrane, nie sądzicie?


[Rozmiar: 63787 bajtów]
Ostrzegam od razu, taki przybliżeń jeszcze kilka będzie. Nogi mają charakterystyczny, bardzo ładny kształt, z dobrze zrobionymi osłonami kolan i bardzo fajnymi wspornikami. Tu też zamontowano jedną z mnogich broni tego robota- wyrzutnie pocisków wyglądających jak łuki (podobne do tych posiadanych przez BW Megatrona).Ale dla mnie i tak najfajniejsze są stopy. są dwuczęściowe, każda część ma własny staw kulkowy, co daje sporą pozowalność. A poza tym, ten design.. jest w nim coś niesamowitego... mi one trochę przypominają racice barana...


[Rozmiar: 97581 bajtów]
Fajne jest też to, że każde ramię Big Convoya jest inne. Prawe robi wrażenie w pełni obudowanego...


[Rozmiar: 99643 bajtów]
...zaś lewe wygląda jak sama maszyneria pozbawiona estetyczniej wyglądającej obudowy, i to aż po ręce (widać coś na wzór ścięgen, a kostki palców są wyraźnie zarysowane). Co mi się w rękach też podoba, to ich część główna, z której wychodzą palce- wygląda jakby Big Convoy miał założone dodatkowe ochraniacze. Pełen bajer.


[Rozmiar: 88919 bajtów]
Dolny tułów i uda też są pokryte detalami. Na przykład tuż przy biodrach widać dwa małe karabinki typu Vulcan. Na samych udach widać coś jak wyloty wentylatorów (to ma sens- wbrew pozorom podczas np. biegu kryjące się w środku siłowniki wytwarzają dużo ciepła), widać też miejsca, gdzie odsłonięte są części mechaniczne, co jest miłym detalem.


[Rozmiar: 96262 bajtów]
Detale ciała poznane, czas na pozowanie! A jest co pozować. Rzadko bawię się w liczenie punktów artykulacji, ale tu zrobię wyjątek. Big Convoy posiada ich 24- po 7 w nogach, po 4 w rękach plus szyja i biodra. Jak na Transformera to naprawdę godny podziwu wynik, który pozwala wypozować tego bydlaka w niemal dowolny sposób (zwłaszcza, że stopach, łokciach, ramionach i szyi zamontowano stawy kulkowe), a zdjęcie powyżej pokazuje tylko jedną z dziesiątek możliwości. A, jeszcze uwaga odnośnie płyt pancerza, które w wielu TFach są zmorą przy pozowaniu- w Big Convoyu są tak rozmieszczone, że nie przeszkadzają w ogóle! Genialne...


[Rozmiar: 95411 bajtów]
Wspomniałem, że Big Convoy ma sporo uzbrojenia i nie kłamałem. Ten robot ma jakąś broń dosłownie w każdej kończynie.


[Rozmiar: 97484 bajtów]
A fakt, że bywa zamaskowana, to już inna kwestia :P


[Rozmiar: 87913 bajtów]
Pod przedramionami schowane są małe szpikulce, które naczepiają się od spodu na ręce. W terminologii japońskiej broni nazywa się chyba "Tonfa" i pozwala na ataki tak kłute jak i zadawane "na płasko". W wersji Big Convoya jest to lekko usprawnione, bo broń ta jest ćwiekowana, więc zadawane uszkodzenia są większe.


[Rozmiar: 99008 bajtów]
To i następne zdjęcie po prostu pokazują różne układy Big Convoya z tą bronią w pozycji wysuniętej. Owszem, wygląda to ładnie, ale nie ma co komentować :P


[Rozmiar: 81701 bajtów]


[Rozmiar: 111127 bajtów]
A tu Big Convoy i Optimus Primal razem. Primal nieco góruje nad Convoyem, ale zwróćcie uwagę na większe rozbudowanie tego ostatniego poza główną strukturą robota.


[Rozmiar: 104429 bajtów]
Przydatną opcją tego robota jest takie wypozowanie, jakby sięgał po coś z pleców. A w tej chwili naprawdę to robi. Zastanawialiście się, po co mu ta wielgaśna nadbudówka na plecach? Bo choć to ładna ozdoba, to jej właściwe zastosowanie jest nieco bardziej agresywne.


[Rozmiar: 103590 bajtów]
Bo nadbudówka w istocie jest ogromnym, dwulufowym działem, stanowiącym główną broń Big Convoya. Broń wygląda naprawdę osobliwe, głównie z powodu wyraźnie widocznych elementów mamuta, takich jak trąba czy ogon. Właściwie można powiedzieć, że na to działo składa się cały grzbiet bestii. Póki jesteśmy przy tej fotce, ciekawym pomysłem było dodanie dwóch osłon ręki Convoya przed siłą jego własnego wystrzału- pierwsza tuż przy rękojeści (w trybie bestii i stanie spoczynku robota maskuje uchwyt), druga, większa, zrobiona jest z ogona i płatu skóry zadniej (dziwnie to zabrzmiało...nie szkodzi, hehe).


[Rozmiar: 80759 bajtów]
Tu widać obie lufy działa (które zresztą strzela dwoma strzałkami). A widzicie ten beżowy krążek z tyłu? To jest spust, który odpala wspomniane strzałki. Wygląda nietypowo, ale dzięki nieco bardziej skomplikowanemu mechanizmowi zwalniania strzałek znacznie zmniejsza szanse na samowolny wystrzał. Aby odpalić pierwszą strzałkę, najpierw przekręcamy krążek lekko w lewo, a gdy poczujemy opór, kręcimy w drugą stronę. Wtedy nastąpi wystrzał. Czynność powtarzamy dla drugiego pocisku.


[Rozmiar: 99309 bajtów]
A tu coś, czego mi brakuje w wielu TFach- możliwość podparcia przodu działa o drugie ramię strzelającego. Bo choć przy wyprostowanym ramieniu Big Convoy może trzymać działo w poziomie beż dodatkowych podpórek, to teraz po prostu wygląda to znacznie lepiej, jakby Convoy znacznie dokładniej mierzył do celu.


[Rozmiar: 82436 bajtów]
Lekki obrót do kamery, niczym te "ultra-hiper pozy", które przyjmują bohaterowie Power Rangers na chwilę przed wykończeniem przeciwnika. Tylko, że tu wygląda tu o niebo lepiej, bo przynajmniej Convoy i cel mogą sobie spojrzeć prosto w oczy przed wciśnięciem spustu. Swoją drogą, zastanawiam się, czy te brązowe kółka w nadbudówkach nad ramionami to nie mikro-rakiety (podobne kółka są w wyrzutniach rakiet u RID Prime'a i CD Hot Shota)...


[Rozmiar: 125700 bajtów]
Ale to, co czyni tego robota naprawdę unikalnym, zostawiłem na koniec. To jedyny robot w całym Beast Wars, który posiada ten element, schowany w trzewiach jego ciała...


[Rozmiar: 123392 bajtów]
Big Convoy posiada własną Matrycę Przywództwa.


[Rozmiar: 111257 bajtów]
I w dodatku jego Matrycę da się 1.) Wyjąć z jej schowka 2.) Bez problemu umieścić w rękach robota (na 5 lat przed MP Prime'em!). A jaka ona jest, każdy widzi, więc daruję sobie jej opis.


[Rozmiar: 83293 bajtów]
A teraz czas na kultową pozę będącą hołdem dla sceny z TF The Movie, gdzie trzymając nad głową Matrycę Hot Rod staje się Rodimusem Prime.


[Rozmiar: 56438 bajtów]
A tu w wersji "Light our darkest hour" :P Za pomoc w realizacji tego zdjęcia dziękuję Megastormowi z polskiego fandomu TF :)


[Rozmiar: 113173 bajtów]
KONIEC

Kupno tego robota było szczegółowo zaplanowane. Miałem na niego chrapkę odkąd dowiedziałem się, że istnieje takie coś jak BW Neo. Kilka razy znalazłem go w sklepach internetowych i na aukcjach, ale nigdy nie mogłem się ostatecznie zdecydować. Ale gdy postanowiłem kupić mojego wymarzonego JRXa w jednym sklepie Ebaya, zobaczyłem, że jest też dostępny Big Convoy za 90 zł. A gdy zobaczyłem, że dodanie go nie zwiększa kosztów wysyłki w jakiś koszmarny sposób, postanowiłem go tym razem zdobyć. I choć kosztowało mnie przygodę z urzędem celnym oraz dopłacenie 80 zł do paczki (nie martwcie się, całe zamówienie spłaciłem w 3 miesiące- Allegro górą), to uważam, że było warto. To kawał genialnego robota...

Powrót do strony głównej