Optimal Optimus to serialowo trzecia (a figurkowo czwarta) i ostatnia wersja Optimusa Primala z Beast Wars. Jak wskazuje nazwa, jest to też jego najlepsza i najpotężniejsza postać, którą uzyskał(UWAGA- SPOILER SERIALOWY) po przymusowym połączeniu swojej iskry z iskrą Optimusa Prime'a (tak, TEGO Optimusa- w końcu Beast Wars i G1 mają miejsce w tym samym uniwersum). Dzięki temu jego dotychczasowe, transmetalowe ciało zyskało kilka dodatkowych opcji, między innymi dwie nowe transformacje. Jednak wciąż zachował swój pierwotny tryb goryla, który pokazuje powyżej. Jest to bez wątpienia najładniejsza odsłona tego trybu, głównie przez położenie jeszcze większego akcentu na mechaniczną naturę Transformera oraz dodanie metalicznego lakieru na sześciu największych częściach robota.
Na pewno uroku dodaje mu też ogromne, dwulufowe działo zamontowane na jego plecach, co jakby wreszcie pokazuje oblicze "bojowej bestii".
Choć Optimus teoretycznie należy do piątej generacji Transformerów z Beast Wars (Ani Mutants, Fuzors, Transmetal, Transmetal 2 i Optimal), to jednak ostatnia generacja nigdy oficjalnie nie miała własnej nazwy- w skład tej grupy wchodził tylko Optimus i Tigerhawk. Do tego Optimale ze względu na swoją niekonwencjonalną i niemal eksperymentatorską budowę były trudne do klasyfikacji- tak więc Optimus oficjalnie zalicza się do Transmetali a Tigerhawk do Transmetali 2. W każdym razie- tu chciałem pokazać dwie rzeczy- głowę, która jest wyraźnym nawiązaniem do głowy jego transmetalowej wersji (ładnie zresztą wykończonym nawiązaniem) oraz nazwę robota umieszczoną gdzieś na ciele, co jest znakiem rozpoznawczym Transmetali pierwszej generacji- sam posiadam ich 4 i każdy ma gdzieś napisane, ja się nazywa.
Tu z kolei widać symbol Maximali wtopiony w osłonę ramienia. To jedno z nawiązań do G1 Optimusa, który znak Autobotów również miał w tym miejscu na obu ramionach- z tym, że tutaj są one tak z przodu jak i z tyłu ramienia.
Stopki i łapki. Ładnie wykonane i dopracowane, mamy nawet motyw powoli ścierającego się lakieru na palcach stopy. Za to ręce tego robota były pierwszą próbą zbudowania rąk z ruchomymi palcami.
Działo osadzone na plecach Optimusa to jego główna i najsilniejsza broń (miał jeszcze karabin, ale kupowałem go w stanie luźnym i tak karabinu, jak i strzałek do działa zabrakło). Prezentuje się ładnie, a do tego może być wykorzystywana w trybie goryla.
Przednia część działa opuszcza się za pomocą małego przycisku na boku broni i lufy działa przenoszą się w ten sposób na boki głowy goryla.
W efekcie groźny wyraz twarzy goryla nabiera nowego znaczenia- teraz goryl jest nie tylko zły, ale i uzbrojony, więc lepiej mu nie wchodzić w paradę...
I na koniec porównanie wymiarowe z moim pierwszym Primalem- wyraźnie widać, że klasa Super przebija rozmiarowo (i wykończeniowo też) klasę Ultra...
Po krótkiej transfomacji z goryla robi się odrzutowiec bojowy. Ok, może nie do końca wygląda jak pojazd latający, ale można to uzasadnić zdecydowanym pójściem tego robota w kierunku Cybertrońkich schematów transfomacji. Poza tym, mi się to podoba, niekonwencjonalny wygląd trybu pojazdu zawsze dodaje smaczku Tfom.
Ponownie widać duże znaczenie działa dla funkcji bojowych pojazdu- tak zresztą jest w każdym trybie tego robota. Tu też widać sterówki kierunku lotu, oraz osadzone między nimi dysze silników, którymi zaraz się zajmiemy.
Na napęd składają się dwa silniki główne, oraz cztery mniejsze, zwane często manewrowymi, a ich obecność przypomina trochę promy kosmiczne, jednak w serialu nigdy nie było pokazane, czy Optimus potrafi latać w próżni czy też nie.
Kokpit, część pierwsza. Ten element wyraźnie był przejęty od G1 Prime'a, który nawet w swojej starej formie (cybertrońska ciężarówka) posiadał kokpit dla pilota. Ten tutaj jest ładnie wykonany, ma też w serialu dużą rolę- to właśnie w nim Optimus trzymał iskrę swego przodka na czas naprawy jego zdewastowanego ciała.
Do tego owiewka kokpitu podnosi się, pokazując na nieźle wykonaną kabinę pilota. Kolejny punkt dla projektantów :)
Ostatni z trybów alternatywnych Optimusa to tryb pojazdu opancerzonego. W sumie od trybu odrzutowca odróżnia go tylko złożenie boków i skrzydeł pojazdu oraz wypuszczenie kół, ale dzięki temu szybko uzyskujemy pojazd lądowy, co daje Optimusowi możliwość walki w niemal każdym terenie.
Tylne koła są warte uwagi ze względu na umieszczenie na nich błękitnego, metalicznego lakieru, który jak inne metaliczne części Optimusa, bardzo skutecznie odbija światło, tworząc kolejne sympatyczne wzorki na pancerzu robota. Dobra, starczy tego, czas na tryb robota...
Tryb robota... Klasa sama w sobie. Mimo ogromnej szerokości i nie do końca proporcjonalnej budowy, wygląd tego robota po prostu powala. Myślę, że to piorunujące wrażenie to zasługa tych metalicznych elementów na całym ciele. Autorzy dobrze wiedzieli, co robią, umieszczając je na tym Tfie.
Tył już tak nie powala, ale patrząc na niego ma się wrażenie, że ten TF jest potwornie silny, co jest zresztą prawdą...
Głowa osadzona jest nad działem, co pozwala Optimusowi strzelać do celu nawet nie podnosząc rąk. Po prawdzie w serialu lufy działa były wysuwane zza kokpitu odrzutowca, ale tu i tak wygląda to nieźle. Sama głowa to niemal mistrzowskie połączenie głów Optimusa z G1 i tego z BW. Wystarczyłoby zasłonić usta resztą pancerza twarzy i już G1 w nowych kolorach się kłania :)
Optimus z tyłu swojej broni posiada specjalny spust. Gdy się go pociągnie, lufy broni zaczną świecić na czerwono, zaś celownik i oczy robota na zielono. W sumie to nawet ciekawy patent...
Kolejną bardzo mocną stroną tej figurki jest jej pozowalność, pozowalność zresztą największa z wszystkich czterech wersji tego robota. Śmiało można go pozować w najróżniejszy sposób, co najlepsze, bez ryzyka, że się przewróci.
Tu postanowiłem zwrócić uwagę na budowę przedramienia. Wyróżniają się ty panele czarnej sierści pozostałe po jego pierwszej serialowej formie. Widać tu też mały czarny guzik. Powiemy sobie teraz, co on robi...
Te płyty pancerza, która zamontowałem na ramionach w trakcie transformacji to fragmenty mechanizmu Optimala, który da się montować na ramionach w trybie nieaktywnym, oraz na przedramionach w trybie aktywnym- montowane w grupach po trzy formują osłony. Ja mogę to pokazać tylko na jednym przedramieniu, bo kupowałem Tfa w stanie bez dwóch z sześciu osłon.
W każdym razie, gdy już zamocujemy osłony na przedramieniu, istnieje możliwość ich szybkiego odrzucenia- do tego właśnie służy ten przycisk. Rozrzut może nie jest zbyt duży, ale wrażenie robi :)
By powoli kończyć, porównanie Optimusa Primala i Optimal IOPtimusa w trybach robotów. Który ładniejszy?