BEAST MACHINES BLASTCHARGE
Rozmiar: 65231 bajtów
Przynależność: Vehicon
Klasa: Deluxe
Transformacja: Cybertronśki czołg ATV
Rok wydania: 2001
Producent: Hasbro

TRYB POJAZDU

Rozmiar: 39635 bajtów Rozmiar: 38543 bajtów
Blastchage to gość trudny do sklasyfikowania... Na pierwszy rzut oka wygląda jak transporter opancerzony... ale jak na taką maszynę jest za dobrze uzbrojony. Może czołg... a skąd, widział ktoś czołg na sześciu kołach... Ech, autentycznie twardy orzech do zgryzienia. W końcu postanowiłem go sklasyfikować jako czołg ATV (All Terrain Vehicle) i tak wyjaśniłem obecność kół w tym modelu. A zresztą, w końcu to pojazd wykonany trans-technologicznie, poza tym, na Cybertronie, gdzie Blastcharge działa, nie ma tak zróżnicowanej nawierzchni, a zastąpienie gąsienic kołami na pewno pozytywnie wpływa na prędkość tej jednostki...[Wallas zerka na swoje wypociny] Hmm, chyba nie takich rzeczach powinienem się rozpisywać.... Jak widać, Blast to sześcio-kołowa maszyna opatrzona beżowo-czerwoną kolorystyką z szaro-metalowymi wstawkami. Daje to temu modelowi ciekawy wygląd, jakby podkreśla futurystyczny klimat w jakim Blastcharge jest utrzymany. Choć biorąc pod uwagę, z jakiej serii ten TF pochodzi, było to do przewidzenia :P

Rozmiar: 35360 bajtów Rozmiar: 34817 bajtów
Patrząc na pojazd od przodu widać jak ciekawy design ta zabawka ma. Przód, gdzie zazwyczaj jest sterownia, przypomina mi... twarz. No bo spójrzcie- zielone wizjery wyglądają jak oczy, także szpary pod nimi robią swoje, jakby osłaniały właściwe usta (tak jak to robią u BM Megatrona). Swoją drogą, czy zauważyliście coś zielonego, co jakby lekko prześwituje zza tych szpar ? Tam za tymi szparami ukryta jest iskra Blastcharge'a, co bym pewnie pokazał, gdyby nie to, że mam tylko dwukrotny zoom w aparacie, więc nic byście tak naprawdę nie zauważyli. Ale powiem, że iskra jest taka sama jak u Scavengera. A na drugiej fotce widać główne (pewnie dlatego, że jedyne :P) uzbrojenie Blasta- mega potężne działo na pociski, które potrafi strzelać na odległość około pół metra i które, wbrew pozorom, nie jest potrójne- strzela tylko środkowa lufa, te po bokach służą do przechowywania pocisków, co wbrew pozorom (eh, powtarzasz się staruszku..) jest niezłym pomysłem, gdy po strzale chcemy szybko przeładować broń- pociski trzymają się dobrze, ale nie ma problemu z ich szybkim wyjmowaniem :)

Rozmiar: 48176 bajtów Rozmiar: 38839 bajtów
Zapomniałbym, o kolejnym ciekawym szczególe- z tyłu znajduje się pokrętło, którym obracamy wieżyczkę. Jest to o tyle dobrze wykonane, że wieżyczka obraca się w tą samą stronę, w którą kręcimy, co pokazuje, że projektanci zużyli jedną zębatkę więcej na tego Tfa :P Kolejna sprawa to koła... jest ich sześć, ale są od siebie parami różne. Wygląda to tak, jakby każde kolejne koło (patrząc od przodu) było coraz bardziej opancerzone. Nietypowe rozwiązanie, ale ma duże znaczenie przy transformacji tego Tfa.

Rozmiar: 34038 bajtów Rozmiar: 31025 bajtów
Łaa, jeście jeden guuzik :P ładnie zakamuflowany i pokryty detalami, a dodaje temu Tfowi kolejną nietypową opcję- po wciśnięciu tego, zwalnia się wcześniej ukryta "szyja" łącząca przód z główną partią czołgu. Pozwala to Blastcharge'owi na trochę bardziej "samochodowe" skręcanie. Dla mnie bajer potwierdzający, że jako pojazd Blast jest gotowy na każdą okazję.

Rozmiar: 44949 bajtów Rozmiar: 41014 bajtów
Byłbym zapomniał. Działo jest podnoszone, jak lufa rasowego czołgu, co pozwala na ostrzał celu latającego, lub po prostu będącego wyżej od nas. Niby oczywiste, a działa na korzyść :) No i porównanie Blasta ze Scavengerem. Ten pierwszy, mimo mniejszej wysokości jest zdecydowanie "lepiej zbudowany" co pokazuje, kto tu jest Deluxe a kto Basic :) Swoją drogą... czy tylko mi się wydaję, że Blastcharge jako pojazd świetnie by pasował do Warhammera 40 000?


TRANSFORMACJA
Rozmiar: 31148 bajtów Rozmiar: 30019 bajtów

Rozmiar: 36245 bajtów Rozmiar: 44890 bajtów

TRYB ROBOTA

Rozmiar: 39891 bajtów Rozmiar: 38385 bajtów
Ciekawa przemiana, nie? A efekt jaki daje, również jest bardzo ciekawy. To przedstawiciel zupełnie innego stylu niż choćby to, co reprezentuje sobą Energon. Cóż, wiele osób uważa BM za serię o dekadenckim stylu, więc może... W każdym razie, kilka ciekawostek w tej formie jest. Kabina kierowcy wrzucona na plecy, nogi zrobione z kół, z kół są też naramienniki. Ale i tak najbardziej rzuca się w oczy działo wystające z klaty Blasta. Co prawda tak samo jest u BM Jetstorma, ale tutaj wyraźnie to widać. Choć nie powiem, aby to bardzo przeszkadzało. Podkreśla raczej militarny klimat tego robota.

Rozmiar: 46392 bajtów Rozmiar: 38400 bajtów
Łatwo przewidzieć, co w takiej chwili robię. Ale głowa jest na tyle ciekawa, że wypada o niej wspomnieć. Jest bardzo szczegółowa, ma zielone oczęta i bardzo nieludzką paszczę, która mi przywodzi mi na myśl buźkę Vadera. Taka nietypowa... jak całe BM zresztą, ale zaliczyłbym to na duży plus. Wolność i oryginalność rządzi, jakby to powiedział kompan takiego jednego zielonego ogra :P Inny aspekt to nogi, które przypadły mi do gustu ze swoim wykonaniem. To pierwszy TF, którego nogi formują się akurat z tej partii pojazdu. Śmiały, ale bardzo udany pomysł.

Rozmiar: 32483 bajtów Rozmiar: 34517 bajtów
Oczywiście w formie robota działo Blasta zachowuje swoje możliwości bojowe, ale nie wygląda to już tak okazale jak w formie czołgu. Znacznie lepiej to wygląda, gdy pociski wsadzimy Blastowi do łapek...

Rozmiar: 44097 bajtów Rozmiar: 39625 bajtów
A to już bardzo uatrakcyjnia tego Tfa, pokazując, że jest niebezpieczny zarówno w walce długo jak i krótko-dystansowej. Jest to też dobra sposobność, aby pokazać pozowalność tego robota. Nogi, mimo braku sensownego zgięcia w kolanach, nie zawodzą. W ogóle ten TF wizualnie dużo zyskuje z tak poutykaną bronią. A jeszcze więcej zyskuje w towarzystwie Scavengera. Teraz to Blast po prostu wymiata :) I w ogóle jest to bardzo dobry i godny polecenia TF. I o to chodzi. Szkoda, że Tfów o takiej wypadkowej ceny, wykonania i możliwości nie ma zbyt wiele...

Rozmiar: 32096 bajtów
KONIEC

Jak na tak ciekawego Tfa, jego historia jest raczej... pospolita. Blastcharge swojego czasu jako jeden z trzech Tfów zawitał do mojego lokalnego sklepu zabawkarskiego na bazarku w Milanówku. Oprócz niego był tam jeszcze BW Scarem i BM Savage/Noble. I najpierw kupiłem Savage'a (dałem za niego 30 zł, więc nie bolało :)). Blasta nie chciałem kupować, wydawał mi się słaby. No, ale dwa dni później wziąłem go z litości. W końcu to TF, a to już coś (ten sklep miał Tfy tylko ten jeden raz). No i okazało się, że jest to znacznie lepsze od Savage'a :) Scarema nie kupiłem, a żałuję, bo miał śmieszną cenę 15zł. Ale Blast kupiony i to było super :)
Powrót do strony głównej